Trudne wyzwania na emigracji

Po prawie 2 miesiącach życia w zupełnie innym kraju niż Polska mam wiele przemyśleń, spostrzeżeń i wskazówek, którymi chcę się z Wami podzielić. Mam też takie przekonanie, że życie na emigracji rodzi u wszystkich osób decydujących się na opuszczenie ojczyzny podobne emocje, stawia przed nimi zbliżone wyzwania i generuje określone zmagania. Jak temu podołać? Jak sobie poradzić gdy następuje dzień, w którym całkowicie tracisz motywację i poczucie sensu?

Zastosuj 3 oczyszczające kroki

1. Uwolnij emocje.

Zacznij od upustu wszystkich swoich emocji. Płacz jeśli tylko masz na to ochotę, wyrzucaj z siebie wszystko co Cię gnębi i stań prawdzie w oczy. Oceń realnie swoją obecną sytuację i wypisz problemy, z którymi się borykasz stosując metodę zwaną „terapią pisania”. Czasami pomaga nam w tym muzyka. Często wyzwala emocje i działa oczyszczająco. Takie katharsis jest Ci potrzebne i napewno poczujesz się po nim o wiele, wiele lepiej.

2. Mów głośno o swoich problemach.

Nie ukrywaj ich, nie zakładaj maski, ani nie graj przed rodziną i znajomymi. To czas kiedy najbardziej potrzebujesz ich pomocy. Myślisz pewnie, że z racji iż są oni oddaleni od Ciebie setki tysiące mil nie mogą Ci w żaden sposób pomóc. Nic bardziej mylnego. Mogą i na pewno chcą, ale to Ty musisz im na to pozwolić . Trzymanie swoich trudności tylko dla siebie prędzej czy później obróci się przeciwko Tobie, dlatego jak najszybciej zlokalizuj w swoim otoczeniu kogoś komu możesz zaufać i podziel z nim wszystko co leży Ci na sercu. Jeśli tą osobą nie może być członek rodziny czy znajomy, to poszukaj kogoś obcego. Obok nas jest wiele pomocnych dusz, ale często nie dajemy im szans by mogły nam pomóc, ponieważ nie zdają sobie one nawet sprawy, że borykamy się z takimi trudnymi dla nas wyzwaniami. Kluczem jest jasna i klarowna komunikacja. Czy to możliwe aby otrzymać pomoc jeśli nikt nie ma świadomości, że jej potrzebujesz?

3. Zacznij działać

Stwórz konkretny plan tego co w obecnej chwili jest w Twoim zasięgu ręki. Wypisz wszystko to co możesz zrobić na ten moment Twojego życia. Wyznacz sobie cele i rozpisz je na mniejsze kroki. Zacznij je stopniowo realizować. Bez presji, bez nadmiernie wygórowanych oczekiwań. Pozwól by każdy dzień mijał, ale dbaj o to żeby wieczorem móc wymienić chociaż kilka rzeczy, które zrobiłeś by lepiej zaadoptować się w nowym miejscu.

Z jakimi problemami możemy się spotykać na emigracji?

  • JĘZYK. To chyba najczęstsza i najpoważniejsza bariera. Wiemy doskonale, że funkcją języka jest komunikacja, a ta z kolei stanowi klucz do budowania relacji. Te ostatnie są nadwyraz ważne kiedy zaczynamy wszystko od nowa. Nieznajomość języka znacznie utrudnia życie codzienne i może wywoływać uczucie obcości i alienacji.  Ponadto sprawia, że zwykła, dzienna rutyna staje się nie lada wyzwaniem. Każdego dnia stawiasz temu czoło i masz święte prawo by po kilkudziesięciu próbach mieć tego serdecznie dość (wtedy patrz punkt 1). Niemniej jednak jedyną sensowna drogą, którą można w tym momencie obrać jest zakasanie rękawów i wzięcie się do pracy. Każdy dzień, w którym wydzielimy przestrzeń na naukę stanowi cegiełkę potrzebną do rozwoju naszych umiejętności lingwistycznych.

  • OGRANICZONE WSPARCIE. Myślę, że mając je w swoim życiu na co dzień nie dostrzegamy wagi tej wartości. Kiedy pojawia się problem każdy z nas ma osobę, do której może się zwrócić, która pomoże, doradzi lub wysłucha. Zaczynając życie na emigracji mamy znacznie ograniczony dostęp do korzystania z dotychczasowego wsparcia, bo często było udzielane przez osoby, które nie są teraz fizycznie obecne w naszym życiu. Oczywiście zawsze możemy porozmawiać z bliskimi przez telefon, ale ta różnica kontaktu na żywo i w świecie wirtualnym daje się szybko we znaki. Nigdy nie zastąpimy żywej relacji wirtualnymi rozmowami. Jaka na to rada? Trzeba wychodzić do ludzi i otwierać się na ile to tylko możliwe. Jeśli język pozwala to przełamywać  lęki i próbować rozmawiać z obcokrajowacami, a jeśli nie – może warto poszukać Polonii? Każda nowa znajomość będzie dawać nadzieję.
  • KARIERA I PRACA. Do dwóch powyższych dodajmy sferę zawodową i otrzymujemy piękne trio. Kierowanie swoją karierą za granicą (zwłaszcza gdy ona dopiero raczkuje) jest dużo trudniejsze niż w kraju ze względu na prawo pracy, znacznie mniejsze sieci kontaktów czy wspomniany powyżej język. Trzeba być realistą – temat ten często wiąże się z kwestią finansową, która umówmy się – ma spore znaczenie. Rachunki same się nie zapłacą, a jedzenia nie wyczarujemy.

Trzeba zaznaczyć, że kontekst życia w innym kraju u danej osoby będzie wyglądał zupełnie inaczej. Każdy dysponuje innymi zasobami – ma ich mniej lub więcej. W psychologii mówi się o zasobach psychicznych, fizycznych i  emocjonalnych. Wg mnie jednak najważniejsza jest nasza postawa i nastawienie, które będą warunkować szybszą lub wolniejszą adaptację.

O co należy zadbać by jak najlepiej przejśc przez trudny proces adaptacji?

1. POZYTYWNE NASTAWIENIE

Skoro już włożyliśmy nielada wysiłek w to by znaleźć się w innym kraju, to teraz trzeba nam zawalczyć o przetrwanie i kreowanie życia, o jakim tu marzymy. Pomaga w tym skupienie się na konkretnym celu i szukanie dróg, które przybliżą nas do jego osiągnięcia. Nazwijmy to koncentracją na zadaniu. Na tym etapie warto zatroszczyć się o przywoływanie i generowanie dobrych myśli, a odsuwanie od siebie tych, które zniechęcają nas do jakichkolwiek działań. W psychologii nazywamy to techniką STOP, która ma nam pomóc zatrzymać negatywne myśli i skoncentrować się na tym co robimy w danej chwili lub na wizualizacji osiągnięcia naszego celu. Być może nie brzmi to przekonywująco, ale w praktyce działa cuda!

2. CIERPLIWOŚC I PODJĘCIE DZIAŁANIA 

To cecha, którą cały czas trzeba rozwijać. Tyczy się zarówno nauki języka, jak i starań dotyczących znalezienia odpowiedniej dla nas pracy. Czasami trzeba zacząć od zajęcia, które postrzegamy jako mniej ambitne lub mniej interesujące, ale jeśli jest środkiem do celu – przyjmijmy je z wdzięcznością. Każdy najmniejszy element jaki wprowadzimy do życia na emigracji staje się szansą na coś lepszego. Jedynym warunkiem jest ciągłe podejmowanie prób (nawet jeśli kończą się fiasakiem) i pielęgnowanie motywacji, która jest siłą napędową.

Temat emigracji, zwłaszcza na jej początku nie jest prosty, ani przyjemny. Wyzwania, które rzuca nam los, a na które często nie jesteśmy gotowi potrafią skutecznie przyciąć nam skrzydła. Jednak ZAWSZE trzeba trzymać w sobie jedną myśl – to co dzisiaj wydaje się być nie do przejścia i stanowi trudne doświadczenie, jutro stanie się Twoją największą siłą. Zaczynając życie na emigracji nie dostrzegamy tego jak wielu rzeczy uczymy się w trakcie tego procesu i jak bardzo rozwijamy się każdego dnia. A wtedy nagle nastaje czas, w którym ta świadomość spływa na Ciebie niczym grom z jasnego nieba i oblewa Cię ogromna duma i radość. Wiesz, że ciężko pracowałeś na tą chwilę, pokonywałeś samego siebie i trwałeś w sytuacjach, które były conajmniej niekomfortowe. Taki moment nastąpi i w Twoim przypadku. Nie trać nadziei. Trwaj w tym procesie, a w odpowiednim dla Ciebie czasie przekonasz się, że było warto.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *