Jak złapać balans w życiu? Nie tylko dla pracoholików.

Zjadłam lody z  Lodowej Huty  (polecam!), wypiłam kawę w pobliskim food trucku i siedzę w centrum Nowej Huty na Placu Centralnym w Krakowie. W tle słychać romańską muzykę zapowiadającą festiwal Romów. Wybrałam tę dzielnicę nie bez przyczyny. Dzisiaj jest tu nadzwyczaj spokojnie. Pogoda większości ludziom nie sprzyja, bo zanosi się na deszcz, a ja jestem zadowolona i z pogody, i z opustoszałych ulic. Mam przestrzeń, której już od dawna bardzo mi brakowało. 

Tu nachodzą mnie pewnie przemyślenia dotyczące współczesnego stylu funkcjonowania. Nie trzeba dużo żeby dać się wciągnąć w wir pracy, obowiązków i aktywności ponad swoje siły. Czasami sami jesteśmy odpowiedzialni za taki stan rzeczy, bo nie poddajemy refleksji naszych działań albo kierują nami wygórowane ambicje. Innym razem nie mamy wyjścia, gdyż ten natłok jest wywołany czynnikami niezależnymi od nas i tylko przetrwanie w nim wydaje się być sensowną opcją. Przyczyn może być wiele i trzeba je zlokalizować, a następnie skupić się na tym co zrobić z faktem, że znajdujemy się w centrum oka cyklonu.

Terminowowść

Zanim o konkretach to pragnę podkreślić jeden ważny aspekt, którym jest terminowość takiego stanu rzeczy. Jeśli wiemy, że nasza nadmierna aktywność będzie miała swój kres i znamy jej przybliżoną lub konkretną datę znajdujemy się w zupełnie innej sytuacji. Trochę gorzej jest, jeśli nie widać końca tego maratonu, w którym tkwimy.

Świadomość

Pierwszorzędnie trzeba nam zdać sobie sprawę z tego co się dzieje. Trzeba zauważyć, że nasze codzienne życie nie idzie w tą stronę, której oczekujemy. Wbrew pozorom to trudny etap. Koncentrujemy się przecież na tym co jest priorytetem i co trzeba było zrobić na wczoraj. Nie ma więc przestrzeni na przyglądanie się swoim potrzebom.

Potrzeby same się odezwą

Mimo wszystko symptomy przepracowania będą się pojawiać.  Odezwie się brak snu, nieregularne pory jedzenia, notoryczne przemęczenie i ratowanie się litrami kawy. Efekty pracy będą przychodzić coraz trudniej.

Procesy poznawcze też zaczną się buntować i ciężej będzie nam skupić uwagę czy utrzymać koncentrację . Mogą się pojawić trudności z przywoływaniem dat, słów, a także problemy z pamięcią, których objawem będzie zapominanie ważnych spraw.

Na tym jednak nie koniec. Dalszą konsekwencją nadmiaru aktywności mogą być problemy z emocjami. Zrodzi się frustracja, czasami prowadząca do agresji i przeniesień swoich negatywnych emocji na innych, najczęściej najbliższych nam osób. Niewątpliwie wpływa to na pogorszenie naszych relacji i w taki sposób koło się zamyka.

To wszystko to objawy przepracowania, a może wypalenia. Co z tym zrobić?

Zatrzymaj się

Kiedy obserwujemy u siebie podobne zachowania to warto się zastanowić czy aby nie zakręciliśmy się za bardzo w daną aktywność życiową.  Nie musi to być tylko praca, ale coś co pochłania wszystkie nasze zasoby. Nawet jeśli to kochamy i jest naszą pasją, to bez odpowiedniej dawki nie zajedziemy za daleko.

Przestrzeń

Warto wydzielić sobie czas i przestrzeń na regenerację.  Na odpowiednią ilość snu, zdrowe jedzenie, małe przyjemności i przebywanie na świeżym powietrzu.  Być może czas spędzony z samym sobą, chwila ciszy, wyjście do kina albo obcowanie z naturą.  Coś co pozwoli nam się pochylić nad swoimi potrzebami i stworzy okazję do ich weryfikacji z rzeczywistością.

Gwarantuję,  że po takim detoksie przyjdą nam do głowy nowe przemyślenia, inspiracje i wnioski. Ustali nam się na nowo hierarchia potrzeb i to pozwoli zdefiniować nam siebie na nowo.


 

Konkluzja

Życie jak ktoś mi ostatnio przypomniał to sinusoida, w której ciągle bujamy. Raz na górze, a raz na dole. Ważne jest jednak, że do utrzymania dobrostanu psychofizycznego trzeba szukać równowagi i być czujnym gdy przechyla się nadto w któraś ze stron.

Nie pozostaje mi nic innego niż pożyczyć nam czujności, która jest gwarantem utrzymania tak ważnego życiowego balansu.

 

P.S. Więcej na temat wypalenia zawodowego napisałam dla projektu Sesja Przy Kawie co można przeczytać  tutaj.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *