Jak przetrwać sesję i nie zwariować? Praktyczne wskazówki #1

Początkowo myślałam, że będzie to e-book, ale zmieniłam zdanie i postanowiłam podzielić stworzone przeze mnie treści na 3 części, w których znajdą się konkretne zadania do wykonania.

*****

Istnieją dwa miesiące w ciągu całego roku, w których każdy student staje przed wyzwaniem zatytułowanym “sesja”. To czas największej kumulacji stresu, obowiązków i rzeczy do zrobienia na wczoraj. Nieprzespane noce, hektolitry kawy i nieustannie towarzyszący, a czasami paraliżujący strach, który wcale nie sprzyja. Jeśli czytasz ten poradnik to znaczy, że właśnie stajesz przed opisanym wyzwaniem. Na początku chcę Cię uspokoić. Wycisz szalejące emocje, nie daj się zwariować panikującym dookoła Ciebie znajomym i zacznij działać racjonalnie.

Nazywam się Dominika Szura. Jestem psychologiem i do niedawna sama przechodziłam mniej lub bardziej burzliwe okresy nawału egzaminów. Mam za sobą 10 takich “maratonów”. Z każdego wychodziłam zwycięsko, ponieważ od samego początku pracowałam nad odpowiednią postawą, dobrą organizacją i byciem wyrozumiałą dla samej siebie.

W tym przewodniku dzielę się z Tobą kilkoma krokami, mechanizmami i wskazówkami, które mają Ci pomóc przejść przez ten trudny czas jakim jest sesja. Dotyczą one sfery psychicznej i emocjonalnej, jak również konkretnych działań prowadzących do zdania egzaminów w pierwszym terminie. Pamiętaj jednak, że otrzymałeś NARZĘDZIE. Samo w sobie jest ono bezużyteczne. Działa dopiero po rzetelnym zastosowaniu i wdrożeniu do Twojego życia.

KROK 1

POZNAJ SWÓJ MECHANIZM

Jednym z najbardziej powszechnych mechanizmów dotykających studenta jest ten zatytułowany przeze mnie “Jeszcze tylko…”. Jeszcze tylko posprzątam, zrobię pranie, umyję podłogę i już będę gotów do pracy. Przykłady natrętnych myśli, które zmuszają studenta do wykonywania określonych czynności można mnożyć. Co by się stało gdybyś odwrócił kartę i uznał za swój priorytet wykonanie określonej pracy związanej z sesją? Co by było gdyby napisanie projektu, nauka do kolokwium lub stworzenie rzetelnych notatek pojawiło się w Twoich myślach jako numer jeden?

PRIORYTETY

Mechanizm mechanizmem, ale coś z nim trzeba zrobić, by nie rządził Twoim życiem. Ustal sobie priorytety. Wypisz wszystkie obowiązki, które na Tobie spoczywają. Nie mam na myśli tylko kwestii związanych z sesją, ale również wszystko to czym zajmowałeś się do tej pory. Być może oprócz studiowania podejmujesz także pracę, spędzasz dużo czasu ze znajomymi, uprawiasz regularnie sport lub poświęcasz się swojej pasji. Przyjrzyj się wypisanym aktywnościom i spróbuj znaleźć sferę, którą na okres sesji możesz ograniczyć czasowo, by zyskać nie tylko dodatkowe cenne godziny na naukę, ale przede wszystkim, by oszczędzić energię, która jest niezbędna do podjęcia przygotowań do sesji.



KROK 2

TRYB PRACY

Każdy z nas jest indywidualną jednostką, która preferuje wykonywanie pracy lub podejmowanie nauki o innej porze dnia. Generalnie dzielimy się na dwie grupy – rannych ptaszków i nocnych marków. Zastanów się o jakiej porze dnia jesteś najbardziej wydajny, czyli kiedy możesz się maksymalnie skoncentrować, dużo zapamiętać i nie przerzucać uwagi na inne elementy. Jeżeli wydajnie pracujesz o poranku nastaw sobie budzik godzinę lub dwie wcześniej niż zazwyczaj i wydziel wtedy przestrzeń tylko na naukę. Osobom sprawnie funkcjonującym w późniejszych godzinach polecam przedłużyć dzień na rzecz ustalonego wcześniej priorytetu.

PRZESTRZEŃ

„Zdiagnozowanie” u siebie odpowiedniej pory dnia na pracę to nie wszystko. Trzeba jeszcze wydzielić na nią przestrzeń. Jeśli już wiesz, że Twoją najlepszą porą na naukę są poranki postaraj się zarezerwować je właśnie na to. Inne czynności  w miarę możliwości ustalaj na tą drugą część dnia, gdy nie potrzebujesz, aby Twoje procesy poznawcze (pamięć, myślenie, uwaga) musiały być aż tak bardzo wytężone. Oszczędzaj je każdego dnia na naukę. Dzięki temu szybciej i łatwiej przyswoisz wiedzę.

Moje indywidualne studium przypadku:

Nigdy nie byłam nocnym markiem i nigdy nie uczyłam się wieczorami. Gdy tylko zasiadałam do książek o tej porze od razu ogarniała mnie niepohamowana chęć snu, której bez wyrzutów sumienia ulegałam. Wiedziałam, że w tym czasie nie będę zdolna do przyswojenia wiedzy w takim stopniu jak o poranku z wypoczętym umysłem. Wstawałam zatem wcześnie rano i jeszcze przed zajęciami uczyłam się określonej partii materiału.

Spróbuj określić swój tryb działania i dawaj mu pierwszeństwo.

Kolejną partię inspiracji otrzymasz jutro. Powodzenia!

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *