Wyzwania współczesnych młodych dorosłych

Świat i jego oblicza nieustannie ulegają zmianie. To co było normą dwadzieścia lat temu, dzisiaj przestaje nią już być. Nie uważam, aby przystosowanie się do coraz nowszych realiów miało być łatwym zadaniem. Ile to razy słyszymy od starszych pokoleń słowa „za moich czasów takich rzeczy nie było…”. To żywy dowód na istnienie nieustających i niemożliwych do zahamowania zmian pośrodku, których znajdujemy się my.

Niekończące się poczucie presji

W dzikim gąszczu obowiązków, spraw na wczoraj i niesamowicie dużej presji stoimy często bezradni i zrezygnowani. Zaczynamy odczuwać presję nie tylko nakładaną w pracy, ale także w życiu osobistym. Przekonania społeczne często wywierają na nas piętno, któremu trudno się nie poddać. Mówią nam jaki zawód mamy wybrać, gdzie pracować i kiedy zakładać rodzinę. Społeczeństwo mówi nam jak mamy żyć, nie biorąc pod uwagę naszego zdania, kontekstu życia i innych okoliczności, zmieniających kształt sytuacji, w której jesteśmy. Co się dzieje, że młode pokolenie zamiast łapać życie garściami boryka się z coraz większymi problemami?

Świat daje nam szereg możliwości

Współczesność oferuje nam wiele. Daje nam możliwości jakich do tej pory nie było. Możemy zwiedzać świat, rozwijać swoje talenty i spełniać marzenia. Możemy komunikować się z osobami, przebywającymi na drugim końcu świata albo pracować nie wychodząc z domu. Mamy ogromny dostęp do informacji, dzięki której zdaje się, że stajemy się mądrzejsi. Jednak te dobrodziejstwa są źródłem nowych problemów, z którymi starsze pokolenia nie miały jeszcze do czynienia. Wachlarz możliwości staje się jednym z nich, rodząc w naszych głowach pytania na co się zdecydować, co wybrać, którą drogą podążać?

Zdrowie somatyczne

Jakże wiele młodych osób z mojego otoczenia doświadcza ostatnio różnorakich dolegliwości zdrowotnych. W większości przypadków ograniczają one możliwość prowadzenia takiego stylu życia jak dotychczas. Co więcej, dotykają one osób, prowadzących zdrowy i aktywny tryb życia. Nie wiem czy w każdym przypadku, ale moim zdaniem w większości z nich mamy do czynienia z ujawnieniem się problemów natury psychicznej w postaci chorób somatycznych. Skumulowane emocje, nieustannie towarzyszący nam stres i szybkie tempo życia są głównymi sprawcami wypalenia lub syndromu chronicznego zmęczenia.

Zespół przewlekłego zmęczenia

Center for Disease Control of Prevention (CDC) przedstawia kryteria diagnostyczne, które mają na celu pomoc w ocenieniu czy syndrom ten nas dotyka czy też nie. Warto wspomnieć, że zdiagnozowane tego syndromu nie jest tak oczywiste jakby się mogło wydawać. Wiele z tych objawów może się ujawniać przy innych dolegliwościach, ale warto je znać. Oto one:

Utrzymujące się zmęczenie przez co najmniej sześć kolejnych miesięcy, które nie ma związku z wysiłkiem i nie ustępuje po odpoczynku, ani nie jest wynikiem innych schorzeń.

Cztery lub więcej z następujących objawów, trwających co najmniej sześć miesięcy:

  • zaburzenia pamięci i koncentracji,
  • złe samopoczucie powysiłkowe, gdzie aktywność fizyczna lub psychiczna powoduje skrajne, długotrwałe wyczerpanie i choroby,
  • niewystarczający sen,
  • bóle mięśni,
  • bóle stawów,
  • zaburzenie widzenia
  • problemy z utrzymaniem równowagi lub omdlenia.

Dokąd się tak spieszymy?

Pędzimy codziennie. Kawa na wynos, jedzenie w biegu, przelotne spotkania i płytka wymiana zdań ze znajomymi czy bliskimi osobami. Praca nas wzywa, obowiązki nas zalewają, a czas się kurczy. W takich realiach nie mówi się już nawet o braku czasu, ale o braku energii. Przy intensywnym trybie życia to nie czas odgrywa rolę, ale nasze siły, które czy tego chcemy czy nie są ograniczone.

Co powiesz sobie mając 80 lat?

Zawsze kiedy wpadam w taki pęd i poczucie marnotrawstwa mojego jestestwa zadaję sobie ważne pytanie. Co będziesz sądziła o swojej młodości kiedy będziesz na końcowym etapie swojego życia? Widzę tam siebie zadowoloną z osiągnięć zawodowych, wracającą wspomnieniami do dużej kolekcji pięknych chwil mojej młodości, otoczoną bliskimi mi osobami, z którymi mam głębokie relacje.

Wiem, czego pragnę

Chcę, żeby ten obraz był moją przyszłością. Zadaję sobie kolejne pytanie jak mam żyć, aby dojść do tego momentu? Chcę żyć uważnie. Przeżywać swoje emocje, doświadczać codziennych cudów prozy życia i umieć to wszystko dostrzegać. Rozkoszować się bliskością dobrych ludzi, dawać im swoją uwagę i czas. Chcę wypić kawę, pamiętając jej smak i zjeść śniadanie z poczuciem wdzięczności. Chcę to wszystko robić tak często jak tylko mogę. Pragnę także pracować w poczuciu misji, z pasją i z zaangażowaniem.

Wiem, czego nie chcę

Nie chcę tylko gonić za szczęściem. Nie chcę zapominać, o tych, którzy są dla mnie ważni. Nie chcę popadać w wir nadmiaru pracy, nakładać na siebie presji czy pozwalać robić to innym. Nie chcę, żeby świat decydował o moich wyborach, a naciski innych ludzi, którzy mają w tym swój interes bezwładnie mną kierowały. Nie pragnę wypchanego diamentami mieszkania, które będzie świecić pustkami i przenikać samotnością. Nie chcę czekać na lepszy moment ani odkładać życia na później.

  • „(…) będę szczęśliwa, kiedy w końcu znajdę lepszą pracę”
  • „będę żyć pełnią życia, gdy kupię mieszkanie”
  • „będę spełniona, kiedy znajdę partnera do wspólnego życia (…)”

Może zamiast czekać na ten moment lepiej jest cieszyć się procesem, który nas do niego prowadzi?

Chcę i nie chcę wielu innych rzeczy. Nie zawsze nasze pragnienia mogą być spełnione tu i teraz. Nie zawsze efekt naszej pracy będzie widoczny od zaraz. Zaufajmy cierpliwości, dajmy szansę spontaniczności i podążajmy za naszą intuicją.

A jakie są Twoje pragnienia? Jak Ty chcesz żyć?

Możemy wierzyć lub nie, ale w większości przypadków życie jest w naszych rękach. I oczywiście nie sposób jest je przewidzieć, nie my decydujemy o wpływie czynników zewnętrznych i nie zdołamy zaplanować sobie przyszłości. Niemniej jednak to my podejmujemy decyzje, godząc się lub nie na większość sytuacji. To my nadajemy tempo naszemu życiu. To my wybieramy między mieć a być.

Jeśli czujesz, że narzuciłeś sobie zbyt szybkie tempo, że Twój organizm daje Ci sygnały ostrzegawcze lub zaniedbałeś relacje ze sobą i z innymi – zatrzymaj się na chwilę. Zadaj sobie powyższe pytania. Zadbaj o siebie.

Chcę życzyć nam wszystkim mądrych i zgodnych z naszymi potrzebami wyborów. Miejcie się najlepiej <3

P.S. W najnowszym numerze magazynu BANG przeczytacie artykuł, który jest kontynuacją tego wpisu. Dam znać, gdy tylko się ukaże.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *